Kartka z bagien

Gdzie można natknąć się na którąś z przygód i jak ją przejść? Co zrobić z sercem i gdzie znaleźć soczewkę? Tu możesz znaleźć odpowiedzi

Moderatorzy: beluosus, dEmoraliZator

jakozo
Posty: 13
Rejestracja: wt mar 15, 2005 17:47
Kontakt:

Kartka z bagien

Post autor: jakozo » czw wrz 30, 2021 9:56

Siema,

znalazłem kartę na bagnach po wejściu w dół do jakiegoś pomieszczenia, gdzie byli jacyś dzikusi :D. Są za silni jeszcze dla mnie, często atakują po kilku.
Spoiler:
...Archeici - bo tak nazwali się wygnańcy, nie mogli znaleźć dziwniejszego
miejsca na rozwijanie swych bluźnierczych planów i konstrukcji niż serce bagna.
W swych wędrówkach widziałem wystarczająco dziwnych rysunków, koszmarnych
rzeźb, ohydnych malowideł. Ale ci, sięgnęli jeszcze dalej. Gdy patrzyłem na
ołtarz rzeźbiony ręką szalonego kamieniarza widziałem zło w swej najczystszej
postaci. Ohydne płaskorzeźby powodowały, że gardło ściskała lodowata dłoń
strachu, a wyobraźnia szamotała się w próbach odrzucenia przekazywanych jej
obrazów. Na ołtarz patrzyłem tylko parę sekund, ale to wystarczyło bym
zadecydował natychmiast o porzuceniu moich poszukiwań. Chciałem jak najszybciej
dotrzeć do siedzib zwykłych ludzi i normalnego świata - jak najdalej od tych...
ludzi i ich "sztuki". Choć wstydzę się wezbranej we mnie nienawiści to chociaż
na kartach tego dziennika mogę przyznać - pragnę śmierci tego co widziałem.
Nawet jeśli zginą przy tym Archeici to będzie to konieczna ofiara by świat o
pewnych rzeczach się nie dowiedział - a raczej ich nie zobaczył. Jutro ruszam
z powrotem do Skulldust bym tam nieco odpocząć a następnie pewnie wrócę do
stolicy. Przekażę moje spostrzeżenia komuś kto jest władny podjąć decyzję o
zniszczeniu tego miejsca. Ja widziałem dosyć - a jeśli mi nie uwierzą to może
i tym lepiej. Czyż najlepszy wojownik nie zawaha się przed uderzeniem w obraz
spływający strachem i ohydą? Może niech lepiej pozostaną Archeici w swoim
odciętym królestwie i sami siebie zabijają powoli swoimi dokonaniami. Bo ludzi
w sobie - zabili już dawno...
...złapali mnie dzień po opuszczeniu ich osady. Bez słowa, mimo moich
protestów, obezwładnili mnie i związali. Pół dnia podróżowaliśmy, klucząc po
bagnach, aż dotarliśmy do tajemniczego zejścia pod jego powierzchnię. To jakieś
stare lochy czy pozostałości po kazamatach. Zamknęli mnie w jednej z cel...
... siedzę tu już ponad tydzień. Co jakiś czas przynoszą mi jedzenie; ale
człowiek który je dostarcza nie odzywa się do mnie ani słowem... Nie zabrali
mi moich rzeczy, więc siedzę i szkicuję z pamięci wszystko co widziałem.
Zacząłem też kopiować mój dziennik; jeśli nie ocaleję to może chociaż dziennik
przetrwa by ktokolwiek się dowiedział... ukryje go tutaj...
... co się ze mną stanie? Czemu mnie tu trzymają żywego? Myślę o tym
nieustannie - sądzę, że oni zostawili mnie na śmierć głodową, a ten człowiek
to jedyna dobra dusza w tym plugawym zgrupowaniu; niewykluczone, że ryzykuje
życie dostarczając mi jedzenie...
...minęło już 5 dni od kiedy był ostatnio; głód mi już nawet przestał
doskwierać. Woda na szczęście spływa po jednej ze ścian i gromadzi się w
kałuży na korytarzu, dosięgam jej bez problemu... czy to już koniec?
...odpoczywamy po długiej wędrówce na wzniesieniu wśród trzęsawiska. Szliśmy
prawie cały dzień, a mój towarzysz chce dotrzeć przed zmierzchem do traktu.
Pojawił się wczoraj w nocy śmiertelnie przerażony, ale gotowy do wędrówki. Miał
klucz i wypuścił mnie, ale ja byłem zbyt słaby by wyruszyć w drogę. Holował
mnie cały dzień oglądając się co jakiś czas, a w trakcie postojów z
niepokojem wypatrywał czegoś w kierunku z którego przyszliśmy. Po południu
zacząłem go coraz natarczywiej wypytywać co się stało. Zaczął w końcu
opowiadać o nieszczęściu, które dotknęło ich osadę; tę koszmarną historię
spiszę przy następnym postoju...
Czy łączy się to z jakimś questem? Nigdzie na forum nie znalazłem o tym informacji.
IT IS A GOOD DAY TO DIE

Eru
Posty: 164
Rejestracja: pn sty 03, 2005 17:58
Lokalizacja: MUC
Kontakt:

Re: Kartka z bagien

Post autor: Eru » pt paź 01, 2021 12:44

Łączy się, quest dostajesz grubo po 50 poziomie. Nie pamiętam, czy powinieneś zachować kartkę, ale pewnie lepiej tak.
Niech dźwięczy, męczy, aż do zadyszki, śmiechu mi trzeba przede wszystkim

ODPOWIEDZ